Dawid Czerniejewicz o meczu z Kanią Gostyń

Mecz z Kanią był jednym z niewielu meczów w tej lidze, w których rywal chciał grać w piłkę. Wyprowadzali piłkę z własnego pola karnego poprzez obrońców i cierpliwie szukali okazji by Nas zaatakować. Mecz mógł się podobać, zagrały ze sobą dwie mocne ekipy, które na pewno będą walczyć o awans. Bramkę straciliśmy jako pierwsi po rzucie rożnym, wyrównaliśmy wynik po pięknym strzale Iwo Toporskiego, ogromne brawa dla Iwo – nie na co dzień widuje się takie bramki w naszej lidze! Brawa dla całego zespołu za walkę i za mądrą grę w obronie, w ataku zabrakło trochę szczęścia ale szanujemy ten jeden punkt.

Grom Plewiska – Kania Gostyń 1:1

Grom Plewiska remisuje z Kanią Gostyń 1:1. Gola na wyrównanie zdobył Ivo Toporski w 24 minucie.
 
Skład: Korbik – Czerniejewicz, Jankowski, Jurkiewicz, Brych, Toporski, Szewczenko, Fabiś, Kamiński, Degórski, Dylewski
 
Po przerwie pojawili się: Szmyt, Bednarczyk, Tyklewicz

Damian Fabiś nowym zawodnikiem Gromu!

Dołączyłeś do Gromu Plewiska z Warty Poznań. Jakie wrażenia?

Jestem bardzo zadowolony, że postanowiłem dołączyć do klubu z Plewisk, po kilku treningach mogę stwierdzić ze na pewno się tu odnajdę i dostanę szanse na pokazanie moich umiejętności na boisku. Klub zaskoczył mnie pozytywnie obiektem i treningami.

Powinniśmy zacząć od przedstawienia się. Powiedz coś o sobie, jaka pozycja itp.

Moja ulubioną pozycja jest lewa strona pomocy, mogę tam wykorzystać swoją szybkość i drybling, ale tak samo odnajduje się na prawej stronie

Przed nami nowy sezon nowe wyzwania w Lidze Międzywojewódzkiej. Jakie sobie stawiasz cele?

Jest to mój pierwszy sezon w tym klubie i pierwszy w seniorskiej piłce. Za cel obrałem sobie pokazanie się z jak najlepszej strony przed kibicami i całym sztabem i aby w każdym meczu dawać jak najwięcej drużynie.

Anatolij Szewczenko o meczu z PKS Racot

Dziś mecz nie był łatwy przez warunki pogodowe. Było ślisko i mokro a na dodatek mecz wyjazdowy. To wszystko powodowało, że nie było łatwo jednak nasze zaangażowanie i walka o każdy centymetr boiska spowodowała, że wywieźliśmy z trudnego terenu trzy punkty. Staram się w każdym meczu zostawić 101 procent swoich sił na boisku i tak było w tym spotkaniu. Wynik nas broni. Każdy z nas grał dla drużyny, za kolegę z zespołu, przez co drużyna zagrała świetnie i tak ma być!

Wywiad z Maksem Jankowskim nowym obrońcą Gromu Plewiska

Przyszedłeś do Gromu z Tarnovii. Daj się poznać kibicom. Kim jesteś, na jakiej pozycji grasz? Wcześniejsze kluby?

Jestem środkowym obrońcą. Większość mojej przygody z piłką spędziłem w Warcie Poznań, której jestem wychowankiem i która dała mi możliwość debiutu w 1 lidze oraz, w następstwie, gry w młodzieżowej Reprezentacji Polski. Z powodu kontuzji moje piłkarskie ambicje nieco przyhamowały, nigdy jednak nie pomyślałem, by rozstawać się z piłką. Ostatnim moim klubem była Tarnovia, w której spędziłem kilka fajnych lat, osiągając m.in. awans do 3 ligi czy zdobywając wojewódzki Puchar Polski.

Co cię skłoniło do dołączenia do Gromu?

Zaciekawiła mnie wizja oraz styl budowania nowej drużyny, którą w szczegółach przedstawił mi Zarząd klubu. Znam też, jakość tutejszego trenera oraz kilku chłopaków, którzy zachęcali do transferu. Na pewno niezwykłym atutem jest niespotykana na tym poziomie infrastruktura i baza treningowa Gromu – szatnie na poziomie ekstraklasy, zadaszona trybuna i absolutnie rewelacyjne boisko, na którym jako pierwszy zespół mamy, poza grą, możliwość codziennego treningu. Dla takich rzeczy chce się grać w piłkę.

Przed nami nowe wyzwania i nowa Liga Międzywojewódzka. Jak myślisz, na co nas stać?

Zważając na reformę, dzięki której powstała kompletnie nowa Liga oraz na przebudowę zespołu, dokładna prognoza naszego wyniku końcowego jest niesamowicie trudna. Zamiast więc opowiadać w wywiadach, spróbujemy przemówić na boisku – patrząc na zaangażowanie chłopaków na treningach, świetną atmosferę w szatni i myślę ciekawy skład, jestem pewien, że możemy pozytywnie zaskoczyć kibiców w Wielkopolsce.

PKS Racot – Grom Plewiska 0:4 (0:0)

W meczu piątej kolejki podopieczni trenera Piotra Kowala pokonali zespół PKS Racot 4:0. Mecz odbył się w fatalnych warunkach pogodowych gdyż przez cały mecz padał deszcz, tak że nawet na ławce rezerwowych wszyscy byli mokrzy i stali praktycznie po kostki w kałuży.

Do przerwy wynik był remisowy po 0:0 dopiero w drugiej połowie zaczęło się coś dziać na boisku. Pierwszego gola zdobył Kamil Kapałczyński bo dośrodkowaniu Bartka Dylewskiego. Bartek Dylewski zdobył drugiego gola, którego wypracował Damian Fabiś. Trzeciego zdobył Tomek Degórski, który został perfekcyjnie obsłużony przez Anata Szewczenkę. Drużynę gospodarzy dobił Anat Szewczenko, który dostał podanie od Bartka Dylewskiego popędził na bramkę i strzałem przy słupku pokonał bezradnego bramkarza Racotu.

Skład: Rafał Korbik – Maksymilian Jankowski, Marcin Jurkiewicz, Piotr Brych, Dariusz Wróblewski, Kamil Kapałczyński, Artur Bednarczyk, Iwo Toporski, Damian Fabiś, Anatolij Szewczenko, Bartosz Dylewski

Po przerwie pojawili się na boisku: Jakub Kamiński, Tomasz Degórski oraz Adrian Napierała